Zarodki posłużą jako tkanki wykorzystywane w przeszczepach. Kontrowersyjny pomysł coraz popularniejszy

Naukowcy związani z firmą Renewal Bio postanowili tworzyć embrionalne, sztuczne i bardzo proste wersje “ludzi”, by następnie pobierać od nich tkanki do wykorzystania w zabiegach transplantacyjnych.
Zarodki posłużą jako tkanki wykorzystywane w przeszczepach. Kontrowersyjny pomysł coraz popularniejszy

Co ciekawe, mowa o tych samych ekspertach, którzy przed kilkoma dniami byli bohaterami naszej wiadomości o wytwarzaniu mysich embrionów bez udziału plemników i komórek jajowych. Z kolei szczegóły dotyczące nowej idei zostały przedstawione na łamach Cell. Ostatecznym celem jest wyprodukowanie sztucznych modeli ludzkich embrionów, które odpowiadałyby ciąży na etapie 40-50 dni.

Czytaj też: Nie tylko duży brzuch. Tłuste jedzenie przyczynia się do rozwoju nieuleczalnej choroby

Obecnie naukowcy są w stanie drukować w 3D lub hodować proste tkanki, takie jak chrząstka lub kość. Drukowanie złożonych typów komórek i narządów jest rzecz jasna trudniejsze. Podobnie jak w przypadku wspomnianych mysich zarodków, tak i tutaj istotną rolę odegrało mechaniczne łono. Tym razem użyto go jednak do wyhodowania podobnych do siebie embrionów stworzonych z komórek macierzystych. Komórki te mogą łączyć się i próbować utworzyć zarodek, co z kolei zapewnia struktury zwane blastoidami bądź nieco mniej tajemniczo: syntetycznymi modelami zarodków.

Czy możemy wykorzystać te zorganizowane jednostki embrionu, które mają wczesne narządy, aby uzyskać komórki, które mogą być wykorzystane do przeszczepu?’. Postrzegamy to jako być może uniwersalny punkt wyjścia. […] Nie próbujemy tworzyć istot ludzkich. To nie jest to, co próbujemy zrobić. Nazwanie 40-dniowego embrionu mini-wersją człowieka jest po prostu nieprawdziwe.

Jacob Hanna, Weizmann Institute of Science w Rehovot

Czytaj też: Borelioza wkrótce może stać się historią! Co wiemy o pierwszej potencjalnej szczepionce?

Niestety dokładne plany firmy Renewal Bio pozostają tajemnicą. Na stronie internetowej nie znajdziemy w zasadzie żadnych konkretnych informacji. Pojawiają się też wątpliwości co do tego, jak wszystko to miałoby funkcjonować, ale przedstawiciele firmy wyjaśniają, że jak na razie nie chcą przesadzać z obietnicami i straszyć ludzi. Według niektórych, trudno będzie wyhodować modele ludzkich embrionów do zaawansowanego stadium oraz uniknąć kontrowersji, jakie wzbudza zbyt dokładne naśladowanie prawdziwych zarodków.